Najświeższe informacje:
List motywacyjny. Jak go nie spartaczyć
"Drogi Panie", mamy w zwyczaju pisać, "poprzez portal pracy trafiłem na Pana oferty pracy i zainteresowała mnie jedna z nich. Potrafię pracować w stresie i mam nadzieję, że wniosę coś do Pana firmy. Jestem kawalerem, mam 30 lat. Pozdrawiam, Janek Kowalski".
Możecie nie wierzyć, ale takie listy motywacyjne naprawdę są tworzone. Więcej - są bezwstydnie wysyłane pracodawcom. Mimo że powyższy przykład wyolbrzymiał wady podobnych dokumentów i zestawił je na bardzo niewielkiej przestrzeni, ilustruje on podstawowe błędy popełniające przez osoby szukające pracy .
Pierwszy błąd polega na użyciu zwrotu sugerującego spoufalenie z pracodawcą. "Drogi Panie" z powodzeniem mogłoby - i powinno! - zostać zastąpione neutralnym "Szanowni Państwo". Nie tylko ze względu na brak nacechowania emocjonalnego zwrotu, ale również dlatego, że istnieje możliwość, iż odbiorcą aplikacji wcale nie będzie pan .
Drugi błąd to użycie banalnych sformułowań. Umiejętność pracy w stresie i nadzieja wniesienia wkładu w rozwój firmy pojawiają się w niemal każdym liście motywacyjnym - i dlatego wartość takich zwrotów jest nikła. Kandydaci powinni dopasowywać każdy list motywacyjny do danego stanowiska i oczekiwań pracodawcy. Nie oznacza to, że mogą kłamać; po prostu powinni w atrakcyjny sposób przedstawić swoją motywację .
Błąd trzeci to informowanie o sprawach niezwiązanych ze stanowiskiem, na które się aplikuje. Kwestie osobiste - takie jak stan cywilny - powinno się zostawić dla siebie. Również wszelkie opinie na temat poprzednich pracodawców nie są pożądanym elementem dokumentu .
Błąd czwarty to pożegnanie - znów nieformalne. Pracodawcy nie powinno się pozdrawiać, ale żegnać go np. z wyrazami szacunku. Rada ta odnosi się do punktu pierwszego .
Skonstruowanie dobrego listu motywacyjnego naprawdę nie jest trudne. Należy tylko włożyć w jego tworzenie trochę wysiłku. Niestety to, jak się wydaje, przerasta możliwości wielu osób poszukujących pracy .